Polskie Siły Powietrzne w II wojnie światowej

Ewakuacja polskich lotników przez Grecję w latach 1939–1940

Jeszcze nim zakończyły się walki kampanii wrześniowej w 1939 r., we Francji rozpoczęto formowanie Wojska Polskiego. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie miały być argumentem w ręku nowego rządu na uchodźstwie, pokazującym na arenie międzynarodowej, że państwo polskie wciąż istnieje i że warto o nie walczyć. W szeregi formowanej armii planowano wcielić poborowych z Polonii francuskiej oraz żołnierzy przedwojennego Wojska Polskiego, którym udało się uniknąć niewoli, a następnie przedostać na Zachód przez ościenne państwa neutralne. Ewakuacja z ich terenu trwała nieprzerwanie od września 1939 r. do czerwca 1940 r. Dużą część z „turystów Sikorskiego” stanowili lotnicy.

Największa część polskich lotników do Francji przedostała się tzw. drogą południową. Przebieg kampanii wrześniowej i decyzje dowództwa sprawiły, że prawie wszystkie jednostki polskiego lotnictwa w połowie września 1939 r. znajdowały się w południowo-wschodniej części kraju. Po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 r., na rozkaz dowództwa, personel lotnictwa przekroczył granicę Rumunii i Węgier, unikając zaciskających się sowiecko-niemieckich kleszczy.

W teorii zarówno Rumunia jak i Węgry, jako państwa neutralne, zgodnie z umowami międzynarodowymi, musiały internować polskich żołnierzy, by uniemożliwić im dalszy udział w konflikcie. W praktyce jednak pozostawały Polsce przychylne i przymykały oko na zorganizowaną ewakuację żołnierzy na Zachód. Przerzut ten był odgórnie kierowany przez polskie władze za pośrednictwem placówek ewakuacyjnych, funkcjonujących przy placówkach dyplomatycznych i konsularnych RP. Za pomocą rozległej sieci pośredników i pomocników, żołnierzy Wojska Polskiego wyciągano z obozów internowania, przygotowywano dla nich paszporty i wizy, a następnie organizowano dla nich, już jako cywilów, wyjazdy do Francji.

Duża część lotników z Rumunii została ewakuowana z portów położonych nad Morzem Czarnym (Balciku i Konstancy) transportami morskimi, które płynęły zazwyczaj najpierw do Bejrutu we francuskim terytorium mandatowym Syrii i Libanu. Po krótkim pobycie na Bliskim Wschodzie Polaków wysyłano innymi statkami do Marsylii. Odbyło się także kilka bezpośrednich rejsów z Rumunii do Francji (niektóre z krótkimi postojami w Aleksandrii w Egipcie, w Pireusie w Grecji lub w Valetcie na Malcie).

Pozostała część żołnierzy przerzucana była z Rumunii i Węgier regularnymi pasażerskimi połączeniami kolejowymi do Jugosławii. Stamtąd do Francji lotnicy przedostawali się na trzy sposoby. Pierwszym była podróż koleją przez Włochy do Francji. Drugim – bezpośredni rejs ze Splitu do Marsylii. Trzecim – dalsza podróż pociągiem do Grecji (via Saloniki i Ateny), a następnie rejs z Pireusu do Marsylii.

Łącznie z Grecji do Francji przed 16 czerwca 1940 r. ewakuowano drogą morską 5675 żołnierzy w 20 transportach (nie wiadomo, ilu z nich było lotnikami). Miejsca na statkach były organizowane i opłacane przez Poselstwo RP w Atenach, przy którym działała placówka ewakuacyjna (kierowana początkowo przez ppłk. obs. Stanisława Luzińskiego, a od stycznia 1940 r. – płk. pil. Edwarda Lewandowskiego). Wobec rozpoczęcia wojny w Europie Zachodniej 10 maja 1940 r. rejsy do Marsylii wstrzymano, a dalszych 1480 żołnierzy wysłano drogą morską do Bejrutu (w sześciu transportach), a 101 koleją do Turcji (w dwóch transportach), z zamiarem późniejszego przerzucenia ich do Syrii i wcielenia do formowanej tam Brygady Strzelców Karpackich. 21 żołnierzy opuściło Ateny na własną rękę.

Zestawienie rejsów ewakuacyjnych z Pireusu, w których płynęli lotnicy, z datami i portami docelowymi, zamieszczono na oddzielnej stronie.

Po trudach internowania w Rumunii bądź na Węgrzech, często niełatwej drodze przez Jugosławię, pobyt w Grecji był dla Polaków zasadniczo beztroski. Lotnicy przybywali tam legalnie, wyposażeni już wcześniej w wydane przez polskie placówki konsularne paszporty, z legalnymi wizami. Od dawna mieli też cywilne ubrania, umożliwiające bezproblemowe poruszanie się. Na miejscu trafiali pod opiekę wspomnianej placówki ewakuacyjnej przy Poselstwie RP w Atenach. Po przybyciu do Grecji lotnicy byli kierowani do hoteli i otrzymywali skromną zapomogę finansową. Czas oczekiwania na statki, którymi mieli udać się na Zachód, wynosił zwykle przynajmniej kilka dni. Ze strony miejscowych władz nie zagrażało im żadne niebezpieczeństwo: nie mogli zostać aresztowani ani wtrąceni do obozu internowania. Korzystali z okazji, by doprowadzić się do porządku, wypocząć, a wreszcie – by poznać kraj, w którym się znaleźli. Ruszali więc w teren, by zobaczyć miejscowe zabytki, chętnie przy tym sięgając po własne aparaty lub korzystając z usług miejscowych fotografów. Z zachowanych relacji i zdjęć wiadomo, że lotnicy zwiedzali przede wszystkim stolicę Grecji, w szczególności akropol, wzgórze Likawitos (Lycabette), park Zappeion (Ogród Narodowy), a także wypoczywali na plażach i pływali w Morzu Egejskim.

Opisy pobytu w Grecji i oczekiwania na rejs do Francji z Pireusu można znaleźć w szeregu wydanych drukiem (jako książki) wspomnień i dzienników polskich lotników. Wśród godnych polecenia wymienić należy: „Lwowskie Puchacze” Jerzego Damsza, „Życie będzie biegło dalej aż kark skręci” (tom II) Jerzego Iszkowskiego, „Błękitne niebo i prawdziwe kule” (wydane ponownie jako „303. Mój Dywizjon”) Tadeusza Koca, „Czy starczy sił na przetrwanie?” Wacława Oyrzanowskiego, „Moje pierwsze dziewięćdziesiąt lat” Mieczysława Stachiewicza oraz „Czasy i przyjaźnie” Stanisława Wujastyka.

Wojciech Zmyślony

W oczekiwaniu na rejsy ewakuacyjne z Pireusu polscy lotnicy czas spędzali w Atenach, korzystając z uroków miasta i zwiedzające jego największe atrakcję, m.in. akropol ze świątynią bogini Ateny Dziewicy (Partenon) oraz wzgórze Likawitos (Lycabette). Na zdjęciu grupa polskich lotników, w większości z 216 Eskadry Bombowej. Towarzyszy im mjr. pil. Mieczysław Mümler (dowódca III/3 Dywizjonu Myśliwskiego z 3 Pułku Lotniczego), drugi z lewej. Ateny, 14 października 1939 r.
Ta sama grupa polskich lotników na akropolu. Na pierwszym planie w samej koszuli mjr. pil. Mieczysław Mümler.
Fotografia podczas odpoczynku...
...na ateńskim akropolu (mjr pil. Mieczysław Mümler w środku na pierwszym planie)...
...oraz pozowane grupowe zdjęcie przy świątyni bogini Ateny, czyli Partenonie. Ateny, 14 października 1939 r.
Kpr. pil. Franciszek Chylewski (w środku) z dwoma nierozpoznanymi kolegami podczas zwiedzania akropolu. W tle Erechtejon, świątynia Ateny i Posejdona. Ateny, 21–22 grudnia 1939 r.
Kpr. pil. Franciszek Chylewski (drugi od lewej) z kolegami na skale z panoramą Aten w tle, 21–22 grudnia 1939 r.
Od lewej: nierozpoznany, plut. pchor. pil. Jerzy Mencel (rezerwista 3 Pułku Lotniczego, kpr. pchor. pil. Longin Majewski (Szkoła Podchorążych Lotnictwa) i plut. pchor. pil. Adam Sworniowski (Szkoła Podchorążych Lotnictwa) na fragmentach kolumny stylu korynckiego przed świątynią Zeusa Olimpijskiego w nizinnej części stolicy Grecji (tj. poza akropolem). Ateny, październik 1939 r.
Kpr. pil. Leopold Pęczek (z 2 Pułku Lotniczego; z lewej) w towarzystwie dwóch nierozpoznanych kolegów na akropolu. Ateny, 10 października 1939 r.
Kpr. pchor. pil. Stanisław Żeromski (Szkoła Podchorążych Lotnictwa; z prawej) z nierozpoznanymi kolegami na jednym ze wzgórz górujących nad stolicą Grecji. Ateny, październik 1939 r.
Sierż. Ludwik Kołodziej (z 1 Pułku Lotniczego; z lewej) z nierozpoznanym towarzyszem na tle panoramy stolicy Grecji. Ateny, październik 1939 r.
Sierż. Ludwik Kołodziej (drugi z lewej) z nierozpoznanymi kolegami na jednej z uliczek na akropolu. Ateny, październik 1939 r.
Pamiątkową fotografię czterech lotników „ulepszono” robiąc z niej fotomontaż, doklejając nad głowami lotników kariatydy (podpory architektoniczne w formie postaci kobiecych) Erechtejonu.
Grupa lotników w parku Zappeion (Ogrodzie Narodowym) w Atenach, 28 grudnia 1939 r. Z tyłu z prawej plut. Józef Lewandowski z 4 Pułku Lotniczego.
Grupa lotników przed kościołem Ajos Georgios (św. Jerzego) na wzgórzu Likawitos (Lycabette) w Atenach 28 grudnia 1939 r. Pierwszy z lewej plut. Józef Lewandowski
Strona z albumu plut. pchor. pil. Mieczysława Stachiewicza z widokami Aten oraz pamiątkowymi fotografiami z ateńskiego akropolu ze stycznia 1940 r.
Drogą przez Ateny i Pireus na Zachód przedostało się kilku wybitnych asów i dowódców myśliwskich, których fotografie z okresu ewakuacji z Polski do Francji są tu zaprezentowane. Byli to m.in. ppor. pil. Eugeniusz Horbaczewski (we wrześniu 1939 r. świeżo upieczony absolwent Szkoły Podchorążych Lotnictwa)...
...por. pil. Stefan Janus (instruktor ze Szkoły Podchorążych Lotnictwa)...
...mjr pil. Mieczysław Mümler (III/3 Dywizjon Myśliwski)...
...oraz por. pil. Kazimierz Rutkowski (36 Eskadra Towarzysząca).
Ppłk obs. Stanisław Luziński, pierwszy kierownik placówki ewakuacyjnej działającej przy Poselstwie RP w Atenach, który koordynował przerzucanie polskich żołnierzy (w tym lotników) z Grecji do Francji w latach 1939–1940.
Płk pil. Edward Lewandowski, drugi kierownik placówki ewakuacyjnej działającej przy Poselstwie RP w Atenach.
Oficer wojska greckiego Odyseas Androutsos, który swoją podobiznę...
...wraz z dedykacją w języku greckim ofiarował kpr. pchor. pil. Stanisławowi Żeromskiemu. Dedykacja głosi: „Mojemu polskiemu koledze i przyjacielowi mały upominek. Androutsos Odyseas. Chalkida. Grecja”.
Rejsy ewakuacyjne z Pireusu do Marsylii prowadzone były w latach 1939–1940 m.in. przez polskie statki: SS „Warszawa”....
...SS „Pułaski”...
...MS „Oksywie”...
...oraz MS „Lewant”.
Paszport kpr. pchor. pil. Stanisława Żeromskiego (Szkoła Podchorążych Lotnictwa), wydany mu w Budapeszcie podczas ewakuacji z Polski do Francji. Z lewej strony na górze dokumentu widoczny jest stemel z napisem „S/S ATTIKI” - nazwą statku, którym lotnik ten dotarł z Pireusu do Marsylii (rejs 25–30 października 1939 r.).
Druga strona paszportu z rysopisem oraz fotografią Stanisława Żeromskiego.
Strony paszportu z tranzytową wizą jugosłowiańską.
Strony paszportu ze stemplami kontroli granicznej z Jugosławii, Grecji oraz Francji, oraz z wizą francuską.
Pocztówka z widokiem na górę Likawitos (Lycabette) przywieziona z Aten przez plut. Józefa Lewandowskiego.
Karta pokładowa por. pil. Stefana Janusa na jego rejs statkiem SS „Warszawa” z Pireusu do Marsylii (14 listopada – 21 listopada 1939 r.), wydana przez Poselstwo RP w Atenach.