Wydane drukiem wspomnienia i dzienniki polskich lotników
Cennym źródłem informacji o historii Polskich Sił Powietrznych w II wojnie światowej są bezpośrednie relacje, które weterani zmagań pisali na bieżąco jako dzienniki lub po latach, jako wspomnienia (pamiętniki). Wiele z nich wydano drukiem. Obok publikacji powszechnie znanych, które wyszły w nakładach liczących tysiące egzemplarzy, ukazało się tażke wiele książek o małych nakładach. Są one obecnie są trudno dostępne, a o większości z nich mało kto słyszał. Niniejsza strona powstała, by docelowo opisać wszystkie istniejące książkowe publikacje o charakterze wspomnieniowym polskich lotników z okresu II wojny światowej. W pierwszej kolejności omawiane będą wydawnictwa mniej znane.
Za umożliwienie mi zapoznania się z publikacjami, których nie miałem w swoim zbiorze, dziękuję: Panu Franciszkowi Grabowskiemu, Panu Piotrowi Hodyrze, Panu Grzegorzowi Korczowi, Panu Januszowi Kubitowi, Panu Wojtkowi Matusiakowi oraz Panu Wojciechowi Sankowskiemu.
Niestety, mimo że miałem okazję sięgnąć po wszystkie omówione tutaj książki, z powodu ograniczeń czasowych nie jestem w stanie pomóc Czytelnikom tej strony w dotarciu do egzemplarzy. Wiele z nich nabyć można za pośrednictwem serwisów handlowych takich jak Allego, eBay czy AbeBooks. Poszukując „białych kruków” trzeba uzbroić się w cierpliwość i być gotowym na spory wydatek. Pozostają także poszukiwania w krajowych bibliotekach.
Jakub Bargiełowski – „Mustangiem w polu ognia. Wspomnienia pilota myśliwca”
Nieczęsto w parze idą wybitne zasługi wojenne i późniejsza chęć sięgnięcia po pióro i opisania swoich przeżyć. Wśród polskich asów myśliwskich opublikowane wspomnienia spisali jedynie Stanisław Skalski, Witold Urbanowicz, Jan Zumbach, Jan Falkowski, Wacław Król oraz Michał Cwynar. Mirosław Ferić pozostawił po sobie wojenny pamiętnik, cytowany w wielu publikacjach. W 2010 r. dołączył do nich – niestety, pośmiertnie – Jakub Bargiełowski. Zatytułowaną „Mustangiem w polu ognia” książkę wydało warszawskie Stowarzyszenie Lotników Polskich.
Autor opisał szczegółowo swoją historię od wczesnego dzieciństwa aż po zakończenie wojny. Jego losy odbiegają od „standardu”: we wrześniu 1939 r. jako uczeń Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich trafił do niewoli sowieckiej, gdzie niewolniczo pracował aż do lata 1941 r. Po „amnestii”, w 1942 r. dostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie szkolił się m.in. w 25 Szkole Pilotażu Początkowego, 16 Szkole Pilotażu Podstawowego i Polskiej Szkole Myśliwskiej. Pierwszy lot bojowy wykonał dopiero w 1944 r. w składzie 315 Dywizjonu Myśliwskiego „Dęblińskiego”. W ciągu niecałych sześciu miesięcy zaliczono mu zestrzelenie 5, a uszkodzenie 3 nieprzyjacielskich samolotów. Brał udział w najbardziej spektakularnych akcjach swojej jednostki, jak bitwa nad Beauvais 18 sierpnia 1944 r. czy słynny lot 7 grudnia 1944 r. nad Norwegię.
Wiele fragmentów wspomnień – co podkreślono nawet w słowie wstępnym – można ocenić jako „intrygujące”, a nawet „kontrowersyjne” (jak rachunek przeprowadzony przez Bargiełowskiego jeśli chodzi o ilość własnych zestrzeleń, opis przekroczenia przezeń bariery dźwięku na Mustangu czy innych zjawisk, które śmiało można nazwać paranormalnymi). Nie zmienia to faktu, że każdy szanujący się sympatyk biało-czerwonej szachownicy ze wspomnieniami najmłodszego polskiego asa powinien się zapoznać. Bargiełowski był postacią zbyt wybitną, by go nie wysłuchać.
Niestety, dość słabe jest opracowanie wydawnicze książki. Nie chodzi tylko o jakikolwiek brak przypisów i komentarza historycznego, z którego zrezygnowano „dając Czytelnikowi szansę samodzielnego odniesienia się do zawartych w tekście stwierdzeń”, ale nawet o kwestie tak elementarne jak korekta tekstu. W różnych miejscach (poza tekstem głównym) ni stąd, ni zowąd wśród polskiego tekstu pojawiają się dłuższe lub krótsze frazy w języku angielskim. Taki brak staranności nie uprzyjemnia bynajmniej lektury. Jakość druku bardzo licznych reprodukcji zdjęć i dokumentów (ponad 100) pozostawia wiele do życzenia i również jest zdecydowanie poniżej rozsądnego minimum.
- Bargiełowski J., Mustangiem w polu ognia. Wspomnienia pilota myśliwca, Stowarzyszenie Lotników Polskich, Warszawa 2010
Wojciech Zmyślony
Władysław Cehak – „Bez retuszu. Więzień czerwonego terroru”
Władysław Cehak był absolwentem XIII promocji Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W czasie kampanii wrześniowej latał bojowo w doraźnie sformowanej Rezerwowej Eskadrze Rozpoznawczej na PZL.23 Karasiach.
W swojej wspomnieniowej książce występuje pod postacią alter ego – Andrzeja Krasickiego. Opowieści o lotnictwie nie ma wiele: książka zaczyna się opisem walki, w której został zestrzelony przez niemieckie myśliwce. Dalszą część stanowi obszerna, drobiazgowa i brutalna relacja: najpierw o polskim szpitalu wojennym i pobycie w sowieckiej niewoli (też w szpitalu), z której zdołał uciec. Po nabraniu sił podjął próbę wydostania się z okupowanej Polski i przedostania się na Zachód, jednak przy próbie przejścia przez zieloną granicę został schwytany, a następnie skazany na łagier w głębi ZSRR. Spędził tam całą wojnę, ponieważ jako urodzony w Budapeszcie został wzięty za Węgra i nie skorzystał z tzw. amnestii w 1941 r. do armii Andersa ani w 1943 r. do armii Berlinga. Został zwolniony w lipcu 1945 r.
Jakkolwiek czytelnik nie znajdzie tu wielu informacji o lotnictwie, jest to poruszająca relacja o cenie, jaką musieli zapłacić ci, którym nie udało się dostać do Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie.
- Cehak W., Bez retuszu. Więzień czerwonego terroru, Rebis, Poznań 2012
Wojciech Zmyślony
Aleksander Chełstowski – „Garść wspomnień z życia żołnierza – włóczęgi”
Bardzo ciekawy i dobrze opracowany dziennik oficera obserwatora, później pilota i instruktora nawigacji. Autor prowadził go od marca 1940 r. do września 1942 r., ale czasowo obejmuje on okres od września 1939 r., który został opisany kilka miesięcy później. Opisuje udział autora w wojnie w składzie 26 Eskadry Obserwacyjnej, ewakuację do Francji i Wielkiej Brytanii, szkolenie nawigacyjne i bombardierskie, a wreszcie udział w nalotach na III Rzeszę w składzie 300 Dywizjonu Bombowego.
W dzienniku autor poruszył szeroki wachlarz spraw: od prywatnych drobnostek, przez kwestie dotyczące wielkiej polityki, aż po tematy czysto wojskowe. Szczęśliwie, wiele miejsca Chełstowski poświęcił dokładnym opisom lotów bojowych na Wellingtonach, których wykonał łącznie aż 34. Odnotowywał godziny, kursy, wagomiar zrzuconych bomb i wiele innych danych, przybliżających czytelnikowi codzienną pracę operacyjną 300 Dywizjonu.
Wiele miejsca w książce zajmują reprodukcje stron rękopisu dziennika, wycinków z gazet z epoki, zdjęć (samolotów, portretów lotników, ujęć sytuacyjnych), a także dokumentów, wśród których są m.in. legitymacje i dyplomy do odznaczeń oraz akta dotyczące przebiegu służby. Wiele z nich jest opatrzona oryginalnymi opisami sporządzonymi przez Chełstowskiego.
Oddzielne załączniki stanowią relacja autora dotycząca działań bojowych 26 Eskadry Obserwacyjnej w kampanii wrześniowej (ze zbiorów Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie) oraz zreprodukowana w kolorze, na kredowym papierze, książka lotów z Wielkiej Brytanii.
Cennym uzupełnieniem są także dokładny życiorys Aleksandra Chełstowskiego (napisany przez Jerzego Kirszaka z IPN) oraz zakończenie, w którym powojenne losy autora opisał jego bratanek Piotr Chełstowski.
- Chełstowski A., Garść wspomnień z życia żołnierza – włóczęgi, Instytut Pamięci Narodowej, Wrocław 2010
Wojciech Zmyślony
Ted Chad (Tadeusz Chudzikiewicz) – „Makler z Pireusu”
Wspomnienia Tadeusza Chudzikiewicza (który po wojnie zmienił personalia na Ted Chad) zostały spisane na początku lat 90. XX wieku przez Lecha Z. Niekrasza. Jest to barwna historia Polaka urodzonego w Tarnowie, ale wychowanego we obcym środowisku w Prowansji, we Francji. W czasie II wojny światowej, nie znając języka polskiego, uciekł przez Gibraltar na Wyspy Brytyjskie, gdzie wstąpił do Polskich Sił Powietrznych. Wyszkolił się na strzelca-radiotelegrafistę i operatora radaru, dzięki czemu w ostatnich miesiącach wojny latał bojowo w 304 Dywizjonie, w Lotnictwie Obrony Wybrzeża RAF (Coastal Command).
Większą część wspomnień stanowi historia edukacji oraz pracy zawodowej autora: we Francji (gdzie m.in. praktykował jako kucharz), w Wielkiej Brytanii (gdzie imał się różnych zajęć, zaczynając od pracy fizycznej, by z czasem awansować do zarezerwowanej zwykle dla Brytyjczyków grupy zawodowej ubezpieczycieli żeglugi morskiej), w Grecji (gdzie także pracował w tej branży). Bardzo ciekawe są jego obserwacje na temat tych krajów, a także opisy lat przedwojennych spędzonych we Francji oraz powojennych w Wielkiej Brytanii. Niestety okres najciekawszy dla zainteresowanych polskimi skrzydłami został potraktowany dość oglądnie. Jednak i z tych kilkunastu stron wyłowić można wiele smaczków, jak np. opisy długich przesłuchań nowo przybyłego na Wyspy Brytyjskie ochotnika przez brytyjski kontrwywiad w ośrodku zwanym Patriotic School, ewakuacji z Francji do Gibraltaru, służby w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia czy wreszcie powojennej służby w ramach kontraktu w lotnictwie wojskowym Pakistanu.
Książkę czyta się doskonale, czego dowodem jest, że nawet obszerne opisy pracy biurowej (tytułowego maklera) nie są ani trochę nudne. Plusem jest inteligentny i wysublimowany humor skryty w komentarzach autora na temat otaczającej go rzeczywistości.
- Chad T., Makler z Pireusu, Wydawnictwo „Marpress”, Gdańsk 1993
Wojciech Zmyślony
Jerzy Dąbrowski, Linda Gallagher – „Log Rafts to Freedom. One Teenager's Extraordinary Journey of Survival from Poland to England via Exile in Siberia”
Jerzy Henryk Dąbrowski miał 13 lat kiedy wybuchła II wojna światowa. Wraz z ojcem i bratem znalazł się we wrześniu 1939 r. na kresach wschodnich II Rzeczpospolitej, skąd wkrótce zostali wywiezieni na Syberię. Pół wieku później Jerzy spisał swoje wspomnienia. Angielskojęzyczna książka wydana w 2023 r. – pięć lat po śmierci autora – łączy je z komentarzami jego córki, Lindy Gallagher, mającymi w założeniu objaśnić słabiej zorientowanym historyczne i polityczne tło losów młodego Jurka, jego starszego brata Stanisława (Stacha) i ich ojca Michała. Wspomnienia Jerzego Dąbrowskiego zaczynają się krótkim opisem jego beztroskiego dzieciństwa w wolnej Polsce. Ponad połowę objętości książki zajmują wspomnienia z zesłania na Syberii, a potem trudnej drogi do formujących się w ZSRR pod dowództwem gen. Władysława Andersa polskich wojsk. Kolejna część wspomnień dotyczy służby małoletniego junaka w Polskich Siłach Powietrznych – najpierw na Bliskim Wschodzie, a następnie na Wyspach Brytyjskich. Końcowa część książki to wspomnienia z powojennego życia w Wielkiej Brytanii, gdzie Jerzy Dąbrowski ukończył studia i jako dyplomowany architekt pracował przy wielu ciekawych projektach.
- Dąbrowski J.H., Gallagher L., Log Rafts to Freedom. One Teenager’s Extraordinary Journey of Survival from Poland to England via Exile in Siberia, b.w., b.m.w 2023
Wojtek Matusiak
Jan Gerstel – „The War For You Is Over”
Angielskojęzyczne wspomnienia Jana Gerstela ukazały się w 1960 r. w Australii, przez co stanową jedną z najtrudniej dostępnych książek w swojej kategorii.
Autor był oficerem piechoty Wojska Polskiego, który w 1939 r. przeszedł kurs obserwatorów lotniczych i krótko przed wybuchem wojny trafił do 13 Eskadry Obserwacyjnej. Przeszedł z nią szlak kampanii wrześniowej. Niedużo latał, ale miał ciekawe przeżycia, wykonując motocyklowe rozpoznania i dowodząc rzutem kołowym swojej jednostki. Przez długi czas wymykał się zagrożeniom ze strony Wehrmachtu, potem Armii Czerwonej, a wreszcie ukraińskich band atakujących Wojsko Polskie we wschodnich województwach. Ostatecznie został schwytany przez Wehrmacht, jednak udało mu się zbiec z niewoli. Uciekł z twierdzy w Srebrnej Górze (Silberberg) na Dolnym Śląsku, gdzie mieścił się specjalny obóz jeniecki Oflag VIIIB, i wraz z dwoma kolegami wyłącznie pieszo (!) przemaszerował przez Czechy i Słowację na Węgry. Stamtąd, już pociągiem, wyjechał na Bliski Wschód. Został wcielony na krótko do Brygady Strzelców Karpackich na Bliskim Wschodzie, a następnie wysłany w grupie lotników do Wielkiej Brytanii. Temat jego ucieczki jest znany skądinąd i obecny w literaturze historycznej, choć prawie nikt nie zdaje sobie sprawy, że Gerstel sam drobiazgowo ją opisał.
W Polskich Siłach Powietrznych Gerstel latał jako nawigator w 300 Dywizjonie i brał udział w nalotach na Niemcy i kraje okupowanej Europy. W 1942 r. podczas dziennego (!) nalotu na Essen został zestrzelony i ponownie trafił do niewoli, gdzie pozostał do końca wojny (w słynnym Stalagu Luft 3). Część poświęcona samemu lataniu nie jest obszerna, ale bardzo ciekawa: autor opisał obszernie atmosferę panującą w Blackpool, szkolenie nawigacyjne i bombardierskie w Walii, swoich kolegów z załogi, swoje obowiązki jako członka załogi Wellingtona itd.
Wspomnienia czyta się przyjemnie, okraszone są sporą ilością specyficznego humoru autora, komentującego w wielu miejscach otaczającą go rzeczywistość bez gryzienia się w język. Książka powstała niedługo po wojnie, w oparciu o zachowane notatki z lat 1939–1945, więc opisywane zdarzenia wciąż były dość wyraźne w pamięci autora. Z uwagi na miejsce i czas wydania nie zostały objęte także jakąkolwiek cenzurą. Książka zilustrowana jest kilkoma fotografiami i rysunkami ze zbiorów autora.
- Gerstel J., The War For You Is Over, Adventure Publishing Co., Chatswood 1960
Wojciech Zmyślony
Stanisław Józefiak – „Bóg, Honor i Ojczyzna”
Wspomnienia Stanisława Józefiaka to w zasadzie grubsza broszurka, licząca zaledwie 62 strony. Wydana została w małym nakładzie 200 sztuk, zapewne z myślą o kręgu rodzinnym autora. Porządny kredowy papier nie rekompensuje niestety sporych niedociągnięć redakcyjnych (w oczy kłuje zwłaszcza nagminne zniekształcanie obcych nazw geograficznych). W książce zamieszczono 15 ilustracji (zdjęć, map i rysunków), w tym portret autora z okresu służby w Polskich Siłach Powietrznych.
Wspomnienia, choć niezbyt obszerne, są bardzo ciekawe. Autor opisał w nich całe swoje życie, od dzieciństwa, przez naukę w Szkole Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich, ewakuację na Zachód i służbę w Wielkiej Brytanii. Józefiak był początkowo strzelcem-radiotelegrafistą w 304 Dywizjonie, w którym przeżył zestrzelenie i skok ze spadochronem z Wellingtona (w czasach Bomber Command), a następnie pełną turę lotów bojowych na zwalczanie U-Bootów (w Coastal Command). Za zasługi bojowe odznaczony został m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Następnie wyszkolił się w pilotażu i krótko po zakończeniu wojny trafił do 317 Dywizjonu w okupowanych Niemczech. Osiadł w Wielkiej Brytanii i pracował dla CIA (wykonując m.in. loty specjalne za żelazną kurtynę). Wielka szkoda, że o tym bardzo ciekawym aspekcie napisał niedużo i ogólnikowo. Pozostałą część książki stanowi opis lat powojennych, pracy społecznej na Wyspach Brytyjskich i wizyt w Polsce.
- Józefiak S., Bóg, Honor i Ojczyzna, b.w., b.m.w. 1996
Wojciech Zmyślony
Edward Jaworski – „Zranione skrzydło”
Autor książki prawie całe zawodowe życie spędził jako lotnik. Karierę rozpoczął w Szkole Podchorążych Lotnictwa, jako kursant niedoszłej XIV promocji. Został wyszkolony na pilota myśliwskiego, ale nie walczył we wrześniu 1939 r. Po przedostaniu się na Zachód, do końca wojny (w latach 1941–1945) latał bojowo w jednostkach myśliwskich: 605 Dywizjonie RAF oraz polskich Dywizjonach 315, 317 – oraz, już jako dowódca eskadry – w 302 i 308 Dywizjonie. Służył także jako oficer taktyczny 131 Skrzydła Myśliwskiego oraz instruktor w Polskiej Szkoly Myśliwskiej przy 58 Operational Training Unit. Wykonał ponad 200 lotów bojowych i operacyjnych i został odznaczony wysokimi odznaczeniami polskimi i brytyjskimi.
Jego wspomnienia obejmują całe życie, od przedwojennego zainteresowania lotnictwem w latach gimnazjalnych, przez wojnę, aż po powrót do Polski i wieloletnią pracę w lotnictwie sanitarnym w Zielonej Górze. Jest to wierny opis tego, jak wszystko zapamiętał, bez koloryzowania, ukwieconych dialogów i innych beletrystycznych zabiegów. Relacja jest napisana przystępnie, zawiera zarówno opisy walk i organizacji lotnictwa, jak i ciekawe anegdoty z życia codziennego na ziemi.
Książka zilustrowana jest kilkudziesięcioma fotografiami ze zbiorów autora przedstawiających jego samego i jego towarzyszy broni, wydrukowane na wkładkach z papieru kredowego.
Być może przez wzgląd na autora – wspaniałego, skromnego człowieka, z ogromnym dystansem do siebie i poczuciem humoru – „Zranione skrzydło” to moje ulubione wspomnienia polskiego pilota z czasów II wojny światowej.
- Jaworski E., Zranione skrzydło, Wydawnictwo ORGANON, Zielona Góra 1995
Wojciech Zmyślony
Jerzy Kmiecik – „A Boy in the Gulag”
Nazwisko Jerzego Kmiecika jest znane nie tylko wśród ludzi zainteresowanych historią polskiego lotnictwa. Kiedy w 1981 r. odchodził z czynnej służby w Royal Air Force, był ostatnim pilotem tego lotnictwa mającym za sobą służbę w powietrzu za sterami myśliwców Spitfire podczas II wojny światowej, w związku z czym urządzono mu nagłośnioną w mediach fetę, z udziałem samolotu tego typu. Te wojenne loty wykonywał w 303 Dywizjonie Myśliwskim Polskich Sił Powietrznych. Jednak jego wspomnieniowa książka wydana w 1983 r. w języku angielskim zawiera tylko jedno zdanie na temat służby bojowej w lotnictwie. Jej tematem, zgodnie z tytułem, są jego przeżycia w stalinowskiej Rosji. W chwili wybuchu II wojny światowej miał 16 lat i żył beztrosko z rodzicami i dwoma braćmi we wsi Łękawica w Małopolsce (chodzi o wieś w gminie Skrzyszów w powiecie tarnowskim; z tej samej wsi pochodził też m.in. pilot myśliwski Kazimierz Budzik). Kiedy Polska znalazła sie pod okupacją podjął próbę przedostania się na Zachód, aby walczyć w szeregach Polskich Sił Zbrojnych. Jak wielu innych, został ujęty przez Sowietów i skazany na zsyłkę w głąb Rosji. Zdołał jednak przetrwać, a po „amnestii” 1941 r. przedostać się do formowanego w ZSRR Wojska Polskiego i wydostać z „robotniczego raju”.
- Kmiecik J., A Boy in the Gulag, Quartet Books, Londyn – Melbourne – Nowy Jork 1983
Wojtek Matusiak
Edward Kwolek – „Bomby w celu”
„Bomby w celu” są to kolejne trudno dostępne wspomnienia, wydane w latach 80. XX wieku w Wielkiej Brytanii. Tekst liczy 137 stron i opowiada o okresie od 1939 r. do 1962 r. Autor był obserwatorem 5 Pułku Lotniczego w Lidzie, który po kampanii wrześniowej został internowany na Litwie, ale po ucieczce zdołał przedostać się przez Łotwę, Estonię, Szwecję, Danię i Holandię do Francji. W Wielkiej Brytanii wylatał turę lotów bojowych w 305 Dywizjonie na Wellingtonach i rozpoczął drugą w 1586 Eskadrze na Halifaksach. Po wojnie wstąpił do RAF, służąc na stanowiskach naziemnych, w różnych bazach, na kilku kontynentach aż do 1962 r.
Wspomnienia Kwolka są obowiązkową pozycją dla wszystkich zainteresowanych rolą polskich dywizjonów w ofensywie bombowej Bomber Command. Dzięki nim można poznać kulisy nawigacji i bombardowania z perspektywy obserwatora. Wiele lotów jest drobiazgowo opisanych, z podanymi kursami, konkretnymi liczbami czy ogólnymi obserwacjami z konkretnego lotu (np. że podczas bombardowania Emden Kwolek na północy dostrzegł zorzę polarną). Było to możliwe, ponieważ autor posiłkował się dziennikiem i zapiskami z czasów wojny. Dłuższe fragmenty tekstu Kwolek poświęcił dwójce swoich przyjaciół z 305 Dywizjonu: Stanisławowi Krawczykowi i Antoniemu Kiewnarskiemu, a także słynnej dywizjonowej maskotce, czyli psu Ciapkowi.
W czasie swojej kariery wojskowej Kwolek był też kilkukrotnie dowódcą zgrupowań podoficerów i szeregowych lotnictwa (m.in. w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyonie i w 25 Szkole Pilotażu Początkowego w Hucknall). Wiele miejsca w swoich wspomnieniach poświęcił temu tematowi, w szczególności zagadnieniom wychowania młodych pokoleń lotników i kwestiom dyscyplinarnym.
Dodatkami do treści są krótkie teksty z zarysami historii Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie oraz bombardowań strategicznych Niemiec, a także wykaz lotów bojowych autora w składzie 305 Dywizjonu.
- Kwolek E., Bomby w celu, b.w., Brighton 1984
Wojciech Zmyślony
Józef Machnik – „Moja podróż życiowa. Wspomnienia”
Wspomnienia Józefa Machnika powstały, gdy autor miał 95 lat (!). W oryginale zostały spisane po angielsku, na potrzeby jego rodziny w Stanach Zjednoczonych. Cały życiorys autora opowiedziany jest dość równomiernie, od chwili narodzin aż do starości, bez większych akcentów na którykolwiek z okresów. Z tego powodu także II wojna światowa potraktowana jest tylko jako jeden z licznych epizodów w życiorysie – tym bardziej, że autor (nie licząc kampanii wrześniowej) nie zdążył wziąć udziału w walkach. Był przedwojennym podchorążym rezerwy, który przez Węgry i Jugosławię przedostał się do Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii. Wkrótce po promocji na stopień oficerski przeniósł się z 1 Korpusu Polskiego do lotnictwa. Przeszedł kurs pilotażu podstawowego na jednosilnikowcach, po którym uzyskał odznakę i tytuł pilota. Gdyby nie koniec wojny trafiłby na szkolenie dla myśliwców – tak się jednak nie stało.
Książka jest napisana przystępnie, choć nie wnosi wiele do wiedzy o Polskich Siłach Powietrznych. Zainteresowani tym tematem znaleźć mogą jedynie nieco obszerniejszy opis szkolenia w 16 Szkole Pilotażu Podstawowego. Pewnym mankamentem są także niefrasobliwe momentami tłumaczenia, zwłaszcza terminów wojskowych, ze „szkołami kadetów” (a nie podchorążych) i „szwadronami” (a nie dywizjonami) na czele. Jak na publikację amatorską redakcja i korekta są jednak na bardzo przyzwoitym poziomie, a znalezione w druku błędy sprostowano w erracie (praktycznie niespotykanej już nawet w profesjonalnych wydawnictwach). Książkę ilustruje nieco fotografii, zreprodukowanych w nie najlepszej jakości.
- Machnik J., Moja podróż życiowa. Wspomnienia, b.w., b.m.w. 2016
Wojciech Zmyślony
Władysław Nowak – „Major Władysław Jan Nowak. Biografia. Pamiętnik”
Władysław Nowak był pilotem myśliwskim i w czasie II wojny światowej latał bojowo w doraźnej eskadrze obronnej złożonej z instruktorów Szkoły Pilotażu w Ułężu we wrześniu 1939 r. oraz w 306 Dywizjonie w latach 1940–1941. Po zestrzeleniu i ciężkich obrażeniach doznanych w walce powietrznej 23 lipca 1941 r. pozostał na stanowiskach naziemnych, m.in. jako adiutant prezydenta RP. Pamiętnik, wydany wiele lat po śmierci autora, był pisany na bieżąco w latach 1939–1940 w formie listów do żony, która zginęła tragicznie w okupowanej Polsce w 1942 r. Zawiera też kilka pojedynczych wpisów z lat 1943–1944. Treści dotyczących samego lotnictwa i latania jest niewiele (m.in. opisy dwóch walk, w których Nowak odniósł zwycięstwa powietrzne), a większą część pamiętnika zajmuje opis drogi z Polski do Francji. Nie zmienia to faktu, że jest to jeden z nielicznych pisanych na bieżąco pamiętników myśliwców Polskich Sił Powietrznych wydanych drukiem i choćby z tego względu warto po książkę sięgnąć.
W publikacji znalazła się także spisana w 1945 r. (na potrzeby władz wojskowych) obszerna relacja Nowaka, dotycząca jego udziału w lotach bojowych podczas kampanii wrześniowej, ze zbiorów Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.
Oprócz tekstów samego Nowaka w książce znalazły się jego życiorys, historia 306 Dywizjonu z lat 1940–1941 (oba autorstwa Wojtka Matusiaka), wspomnienia Henryki (Henrietty) Nowak (żołnierki Pomocniczej Lotniczej Służby Kobiet i drugiej żony Władysława Nowaka), a także wspomnienia o ojcu autorstwa jego córki Krystyny.
Książka wydana jest na kredowym papierze i ma 158 stron. Wzbogacono ją blisko 90 ilustracjami: zdjęciami, reprodukcjami dokumentów i rysunkami.
- Matusiak W. (red.), Major Władysław Jan Nowak. Biografia. Pamiętnik, Oficyna Wydawnicza Kucharski, Londyn – Toruń 2012
Wojciech Zmyślony
Edmund Stawowy – „A Call To Arms”
Autor książki urodził się w Polsce w 1922 r., ale dorastał we Francji, dokąd wyjechał jako trzylatek. W 1935 r. z rodziną powrócił do Polski, gdzie mieszkał do wybuchu II wojny światowej. Do Polskich Sił Powietrznych trafił przedziwną drogą: jako przymusowy robotnik wysłany w głąb III Rzeszy uciekł i przedostał się do Francji. Korzystając z biegłości w języku francuskim i przedwojennych kontaktów, przedarł się do strefy nieokupowanej (tzw. Francji Vichy), gdzie zgłosił się do francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Wysłany do Afryki Północnej, w 1943 r. wstąpił do Wojska Polskiego. W polskim lotnictwie służył w personelu naziemnym, w 25 Szkole Pilotażu Początkowego.
Wspomnienia, napisane w języku angielskim, są bardzo obszerne (564 strony!). Autor przy każdej okazji przytacza dialogi, dokładnie odmalowuje wszystkie istotne i nieistotne zdarzenia ze swojego życia prywatnego i służbowego. Z równym namaszczeniem opisuje konfrontację z amerykańskimi żołnierzami, którzy wylądowali w Afryce Północnej w ramach operacji „Torch”, jak i inwazję mrówek, które dobrały się do jego schowanych pod łóżkiem słodyczy. Momentami można uznać, że popada w grafomanię, jednak dzięki takiemu podejściu do pisania wielu czytelników może odnaleźć coś na interesujące ich tematy (np. dla mnie książka ta była kopanią wiedzy podczas prac nad artykułem o lotnikach polskich wywodzących się z Legii Cudzoziemskiej). A trzeba nadmienić, że Stawowy w pisaniu nie miał absolutnie jakichkolwiek zahamowań, czego przykładem jest choćby opis zabiegów higienicznych, koniecznych do wykonania przed wizytą we francuskim domu publicznym...
Jakby na dowód nietypowych przejść autora, „A Call To Arms” zilustrowane jest kilkunastoma fotografiami Edmunda Stawowego w mundurach francuskim i polskim. Zdjęcia niestety wydrukowane są w bardzo słabej jakości.
- Stawowy E., A Call to Arms, Trafford Publishing, Victoria 2005
Wojciech Zmyślony
