Samoloty lotnictwa ludowego Wojska Polskiego


Na samym początku istnienia, powstałe w 1943 r. lotnictwo ludowego Wojska Polskiego, posiadało tylko jedną eskadrę - 1 Samodzielną Eskadrę Lotnictwa Myśliwskiego. Była to jednostka treningowa, która początkowo na stanie posiadała tylko lekkie UT-2. Na maszyny bojowe Jak-1b, przekszałconą już w pułk jednostkę przezbrojono dopiero w lutym 1944 r. Od stycznia 1945 r. 1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa" posiadał także na stanie Jaki-9. Drugą z polskich jednostek był 2 Pułk Nocnych Bombowców "Kraków", wyposażony według radzieckiej nomenklatury w lekkie nocne bombowce, czyli Po-2LNB. Pułk "Kraków" używał tych samolotów przez cały okres walk na froncie wschodnim. Ostatnią jednostką był 3 (wcześniej 611) Pułk Lotnictwa Szturmowego, który używał słynnych Ił-2. Poza tymi trzema pułkami, dowództwo radzieckie przydzieliło 1 Armii Wojska Polskiego także szereg innych jednostek, gdzie latali wyłącznie obywatele radzieccy (w 1 PLM większość pilotów była Polakami bądź obywatelami radzieckimi polskiego pochodzenia, zaś w 2 PNB i 3 PLSz Polacy byli zazwyczaj tylko strzelcami).

Kamuflaż wszystkich samolotów lotnictwa ludowego Wojska Polskiego był identyczny jak radzieckich, z wszystkimi niuansami. Już od początku istnienia lotnictwa na samolotach malowano polskie znaki - szachownice. Dotyczyło to zarówno samolotów pilotów polskich, jak i radzieckich (wynikało to z umowy wojskowej między dowództwami obu wojsk). Podobnie jak to miało miejsce w Anglii, szachownice były małe i umieszczane z przodu samolotu, w okolicach silnika. Były one jednak nieco większe od używanych w Anglii (bok 300-350 mm). Rolę właściwych znaków rozpoznawczych pełniły radzieckie gwiazdy - jak wynika ze zdjęć, malowane były na trzy sposoby: 1) gwiazda bez obwódki; 2) gwiazda z białą, grubą obwódką; 3) gwiazda z białą , grubą obwódką i cienką czerwoną. Radzieckie gwiazdy zniknęły, gdy 11 lipca 1945 r. gen. Połynin wydał rozkaz o przemalowaniu gwiazd na szachownice (miało to zostać wykonane do 20 lipca).

Jaki nosiły także numery z boku kadłuba - numery te były z pozoru dość przypadkowe i malowane chaotycznym systemem, np. w 3 eskadrze pułku były dwie maszyny oznaczone numerem "22" (por. Michała Jakubika i ppor. Mikołaja Chaustowicza). Nietypowe oznakowanie brało się stąd, że każda maszyna (dotyczyło to Jaków-1b) otrzymywała jako numer boczny dwie pierwsze cyfry numeru fabrycznego. Tak więc np. maszyna chor. Edwarda Chromego nosiła numer boczny "4", zaś fabryczny - 04173. Nieco inaczej było w przypadku Jaków-9. Tam decydowały dwie ostatnie cyfry numery fabrycznego (np. kpt. Oleg Matwiejew miał samolot oznaczony "86", nr fabryczny 3215686). W 2 PNB numery były różne i niezwiązane z numerem fabrycznym, natomiast w 3 PLSz maszyny 1 eskadry nosiły numery od "1" do "10", 2 eskadry od "11" do "20", 3 eskadry od "21" do "30". Istniały także dwie maszyny o numerach "31" i "32".

Najsłynniejszym samolotem 1 PLM był zapewne Jak-1b z napisem fundacyjnym. W książce "Jaki startują o świcie" były pilot 1 PLM Medard Konieczny o samolocie tym napisał: "W dalekim Władywostoku mieszkał profesor Wolf Messing, nie posiadający co prawda żadnych polskich korzeni, ale darzący nas sympatią. W grudniu 1943 roku kupił on Jaka-1b i przekazał go w darze 1 Pułkowi Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa". (...) Tałdykin (...) przydzielił mi Jaka profesora Messinga. Samolot nosił numer boczny 48, a na kadłubie miał napis "Dar profesora Wolfa Messinga dla polskich lotników w ZSRR". Gdy odchodziliśmy na front, napis ten trzeba było zamalować, aby samolot nie różnił się od innych w pułku". Jak wynika jednak ze zdjęcia, które obejrzeć można na dole strony, napis brzmiał inaczej i wykonany był w dwóch językach. Na górze umieszczono napis polski: "Od polskiego patrioty prof. Wolf-Messinga polskiemu lotnikowi", pod spodem zaś rosyjski "Ot polskoga patriota prof. Wolf-Messinga polskomu lotcziku".

Drugim ze znanych Jaków 1 PLM był Jak-9M ppor. Wiktora Kalinowskiego. Na samolocie tym według relacji żołnierzy pułku na prawej stronie kadłuba, pod osłoną kabiny, namalowane były oznaczenia zwycięstw uzyskanych przez Kalinowskiego podczas służby w radzieckim lotnictwie we wcześniejszych latach wojny. Co ciekawe, oznaczenia te miały postać białych orzełków piastowskich (tzw. kuric). Jak ten posiadał numer "87" i to latając na niej Kalinowski zestrzelił dla 1 PLM dwa niemieckie myśliwce Fw 190 (19 i 24 kwietnia 1945 r.).


Wojciech Zmyślony



Szkolno-treningowy UT-2 w Grigoriewskoje 1943 r. Dobrze widoczne jest szachownica oraz gwiazdy.

Napis fundacyjny na maszynie (Jak-1b nr "48") kpt. Medarda Koniecznego.

Ppor. Edward Chromy i por. Włodzimierz Suszek przy Jaku.

Por. Mikołaj Chaustowicz - widoczna już szachownica zamiast gwiazdy na stateczniku pionowym.

Jak-1b numer boczny 13 kpt. Medarda Koniecznego z napisem fundacyjnym profesora Wolfa Messinga (rys. Andrzej M. Olejniczak).


Źródła:
fotografie ze zbiorów: pana Mariana Mikołajczuka, pana Andrzeja M. Olejniczaka, pana Wojciecha Sankowskiego
Bartosik S., Mikołajczuk M., 1. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa" cz. 1, Rossagraph, Warszawa 2005
Chromy E., Szachownice nad Berlinem, Wydawnictwo MON, Warszawa 1974
Konieczny M., Jaki startują o świcie, Wydawnictwo MON, Warszawa 1980
Królikiewicz T., Polski samolot i barwa, Wydawnictwo MON, Warszawa 1981